WAW7RANO

Temat: CB

Dzis w okolicach Pleszow-Niepołomice spotkalem 2szt 113ALB w wersji skandynawskiej (1-1-1-0), oczywiscie w oryginalnym malowaniu.
Do tego kilka krotkich, rowniez w szwedzkim malowaniu.
I Genat-Bus chyba tez jest ich.

Czy ktos ma dane na temat taboru tej firmy, obslugiwanych tras itp ?


Kraków - Koszyce i Kraków - Niepołomice na pewno jeździ
Rozkład jazdy http://www.niepolomice.com/komunik.php
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=1476



Temat: Prywatne Busy
Dopiero od niedawna prywatne busy w Krakowie kursują według nowych tras wytyczonych przez władze miasta. A kierowcy już rezygnują z zajeżdżania na niektóre przystanki. Pasażerowie busów mają dość tego chaosu. Są zdezorientowani i nie wiedzą, gdzie mogą wsiąść lub wysiąść z pojazdu, jak dojechać do centrum Krakowa i innych dzielnic.

Od października prywatnych przewoźników, którzy zatrzymywali się pod Pocztą Główną, obowiązują nowe trasy i przystanki. Spod Poczty wyruszały busy w kierunku Wieliczki, Niepołomic, Dobczyc, Bochni i innych okolicznych gmin. Jedną z nowych tras jest tzw. szybka linia, którą zgodnie z założeniami pasażerowie mogliby dojechać z centrum miasta na Wielicką przez rondo Grzegórzeckie i ulicę Kotlarską.

Busy te miały zatrzymywać się na przystankach przy ul. Klimeckiego, Szklarskiej i Powstańców Wielkopolskich. I tak było, ale tylko przez dwa tygodnie. W połowie miesiąca kierowcy zrezygnowali z tej trasy. Teraz z ronda Grzegórzeckiego skręcają w Podgórską, potem w Halicką, która prowadzi do przystanku przy ul. Starowiślnej na wysokości Wawrzyńca. Stąd zabierają pasażerów. Ten przystanek jest również przeznaczony dla prywatnych linii, ale tzw. szybkie busy miały jechać wyłącznie przez most Kotlarski. Dlaczego tak się stało i co robią w tej sytuacji osoby, które czekają na bus np. przy ul. Klimeckiego? Marek Dyszy, przewodniczący Małopolskiego Stowarzyszenia Prywatnych Przewoźników, zdradza, że zmiany trasy wprowadzono na życzenie pasażerów.

- Jak pokazała praktyka, chętnych wsiąść do busa w rejonach ulicy Klimeckiego nie ma - rozkłada ręce Dyszy. - Kierowcy wolą nielegalnie jechać Halicką, by zabrać ich z przystanku na Starowiślnej. Tam jest zawsze sporo - dodaje. Nowa nieformalna trasa jest wygodna także dla pasażerów, bo nikt nie chce pakować się w olbrzymie korki przy Nowohuckiej. - Nasi klienci chcą dojechać szybko, a przez Nowohucką jest to niemożliwe - tłumaczy Marian Konopka, właściciel linii "SK-Bus". - Dlatego nie kursujemy w te rejony i jedziemy przez Starowiślną. Pasażerowie mają dość chaosu przy Kotlarskiej. W najgorszej sytuacji są ci, którzy do solnego miasta jeżdżą rzadko. Na żadnym z nowych czy starych przystanków nie ma rozkładu jazdy busów. - Koszmar - oburza się Konrad Mikulski z Krakowa. - Krążyłem pół godziny po rondzie Grzegórzeckim i nie znalazłem przystanku.

W końcu poszedłem na Starowiślną i tam dopiero wsiadłem do busa - opowiada. Marian Konopka wcale się temu nie dziwi. Twierdzi, że i on, i jego kierowcy też się gubią. Jego zdaniem nikt jeszcze nie przyzwyczaił się do zmian. - By dogodzić swoim klientom, umieściłem na wiatach rozkłady jazdy. Straż miejska pouczyła mnie, że nie powinienem tego robić, bo nie mogę korzystać z gablotki MPK. Gdzie mam prawo zawiesić te rozkłady? ZDiT nie wskazał miejsca, a pasażerowie cierpią! - kwituje Konopka.
Źródło: forum-krakow.pl/viewtopic.php?t=148


Temat: Technolog Żywności
Ważnym pytaniem jest nie to co chcesz studiować, tylko to czy znajdziesz po tym pracę ;)... niestety drogie Panie i Panowie. Jeśli ktoś jest z Krakowa lub jego najbliższej okolic, to nie polecam tych studiów, chyba że ma załatwioną pracę przez kogoś lub prowadzi zakład rodzinnie. Dość często zastanawiam się nad Śląskiem, generalnie na Śląsku jest dużo więcej pracy. Poniżej opisze jak wygląda lokalizacja większych zakładów produkcyjnych:

Na wschodzie Krakowa - w Niepołomicach jest zakładów najwięcej:
= Coca Cola (miałem możliwość odbywania tam praktyki, co bardzo miło wspominam, nie ma jak Cola z prosto z linii produkcyjnej), (od Krakowa ok. 10 km, dojazd busem lub pociągiem - z Krakowa 30 min, tyle że trzeba potem przejść ze stacji Podłęże, przy ruchliwej drodze 20 min, praktyki popołudniowe kończą się o 22 godzinie, także najlepiej się umówić o możliwości wcześniejszego wyjścia - później nie da się stamtąd normalnie wydostać).
= Profi (zakłady przetwórstwa mięsnego, kurczaki) (zakład trochę dalej za CC)
= Royal Canin (jedzenie dla zwierząt) (to samo)

Na zachodzie Krakowa - w Zabierzowie - dawne Gelve (obecnie Food Care) - od każdej osoby która tam pracowała, słyszałem trzeba się sporo urobić, a i tak mało płacą... Co jest dziwne bo produkują napój chyba każdemu znany - Tiger, raczej nie powini być skąpą firmą.

Na południowym-zachodzie - w Skawinie jest Lajkonik Snacks (paluszki itd) - bus lub pociąg z Krakowa-Płaszowa, wyjątkowe gratulacje dla tych co rozkład jazdy układali.

Na południu - w Wadowicach jest Maspex do którego ciężko się dostać (właściciel Tymbarku, przetwórstwo owocowo-warzywne). Pociąg lub bus.

Na północy - przed Miechowem jest Felix (orzeszki) - tylko bus.

Są jeszcze mleczarnie - np. Limanowa, Bochnia, Skała - no ale to już trzeba iść na specjalizację przetwórstwo mleka.

Wszystkie zakłady są poza Krakowem, a dojazd do nich nie jest zbyt prosty jeśli nie ma się własnego lub służbowego samochodu. Wypisałem te kilka zakładów, z tej racji iż studia Technologii żywności przygotowują do pracy w zakładzie produkcyjnym. Poza tym prawdopodobieństwo, że po studiach znajdzie się praca w zakładzie za ponad 2 tysiące netto graniczy z cudem. Dla ambitnych zostawiam pytanie co jest lepsze? Iść do jakiejkolwiek pracy za średnią kasę czy iść na staż za 500 zł przez 3-6 miesięcy, bez założenia że się dostanie pracę?

Brakuje jednak mi powiązań na tych studiach z Sanepidem, z małą gastronomią (jadłospisy tylko), gdzie tak naprawdę można coś zarobić... będąc menadżerem restauracji można chyba normalnie funkcjonować? A restauracji w Krakowie jest na multum, a zakładów może 10. Otworzenie małej własnej gastronomii wydaje mi się najlepszą szansą, jasne że trzeba mieć pewien wkład na wyposażenie lokalu - jeśli była by to mała kawiarnia - to za meble technologiczne w okolicy 10 tys, może mniej, wyposażenie takie jak profesjonalny ekspres do kawy to od 5 tys w górę, dobrej jakości w okolicach 10-15 tys... A do tego dochodzi jeszcze zmywarka, szafy chłodnicze itd... no i koszty lokalu. Najważniejsza jest lokalizacja. Ceny w przybliżeniu, taka praca mi się trafiła ;) ;].

Jest jeszcze jedna gorzka prawda, że ile to by się uczyć na studiach i kuć, to w zderzeniu z rzeczywistością jest całkiem inaczej. Bo wszystkiego od nowa trzeba się uczyć, praca a studia to dwie różne bajki.
Źródło: arkrakow.com.pl/viewtopic.php?t=15


Temat: Technolog Żywności

Ważnym pytaniem jest nie to co chcesz studiować, tylko to czy znajdziesz po tym pracę ;)... niestety drogie Panie i Panowie. Jeśli ktoś jest z Krakowa lub jego najbliższej okolic, to nie polecam tych studiów, chyba że ma załatwioną pracę przez kogoś lub prowadzi zakład rodzinnie. Dość często zastanawiam się nad Śląskiem, generalnie na Śląsku jest dużo więcej pracy. Poniżej opisze jak wygląda lokalizacja większych zakładów produkcyjnych:

Na wschodzie Krakowa - w Niepołomicach jest zakładów najwięcej:
= Coca Cola (miałem możliwość odbywania tam praktyki, co bardzo miło wspominam, nie ma jak Cola z prosto z linii produkcyjnej), (od Krakowa ok. 10 km, dojazd busem lub pociągiem - z Krakowa 30 min, tyle że trzeba potem przejść ze stacji Podłęże, przy ruchliwej drodze 20 min, praktyki popołudniowe kończą się o 22 godzinie, także najlepiej się umówić o możliwości wcześniejszego wyjścia - później nie da się stamtąd normalnie wydostać).
= Profi (zakłady przetwórstwa mięsnego, kurczaki) (zakład trochę dalej za CC)
= Royal Canin (jedzenie dla zwierząt) (to samo)

Na zachodzie Krakowa - w Zabierzowie - dawne Gelve (obecnie Food Care) - od każdej osoby która tam pracowała, słyszałem trzeba się sporo urobić, a i tak mało płacą... Co jest dziwne bo produkują napój chyba każdemu znany - Tiger, raczej nie powini być skąpą firmą.

Na południowym-zachodzie - w Skawinie jest Lajkonik Snacks (paluszki itd) - bus lub pociąg z Krakowa-Płaszowa, wyjątkowe gratulacje dla tych co rozkład jazdy układali.

Na południu - w Wadowicach jest Maspex do którego ciężko się dostać (właściciel Tymbarku, przetwórstwo owocowo-warzywne). Pociąg lub bus.

Na północy - przed Miechowem jest Felix (orzeszki) - tylko bus.

Są jeszcze mleczarnie - np. Limanowa, Bochnia, Skała - no ale to już trzeba iść na specjalizację przetwórstwo mleka.

Wszystkie zakłady są poza Krakowem, a dojazd do nich nie jest zbyt prosty jeśli nie ma się własnego lub służbowego samochodu. Wypisałem te kilka zakładów, z tej racji iż studia Technologii żywności przygotowują do pracy w zakładzie produkcyjnym. Poza tym prawdopodobieństwo, że po studiach znajdzie się praca w zakładzie za ponad 2 tysiące netto graniczy z cudem. Dla ambitnych zostawiam pytanie co jest lepsze? Iść do jakiejkolwiek pracy za średnią kasę czy iść na staż za 500 zł przez 3-6 miesięcy, bez założenia że się dostanie pracę?

Brakuje jednak mi powiązań na tych studiach z Sanepidem, z małą gastronomią (jadłospisy tylko), gdzie tak naprawdę można coś zarobić... będąc menadżerem restauracji można chyba normalnie funkcjonować? A restauracji w Krakowie jest na multum, a zakładów może 10. Otworzenie małej własnej gastronomii wydaje mi się najlepszą szansą, jasne że trzeba mieć pewien wkład na wyposażenie lokalu - jeśli była by to mała kawiarnia - to za meble technologiczne w okolicy 10 tys, może mniej, wyposażenie takie jak profesjonalny ekspres do kawy to od 5 tys w górę, dobrej jakości w okolicach 10-15 tys... A do tego dochodzi jeszcze zmywarka, szafy chłodnicze itd... no i koszty lokalu. Najważniejsza jest lokalizacja. Ceny w przybliżeniu, taka praca mi się trafiła ;) ;].

Jest jeszcze jedna gorzka prawda, że ile to by się uczyć na studiach i kuć, to w zderzeniu z rzeczywistością jest całkiem inaczej. Bo wszystkiego od nowa trzeba się uczyć, praca a studia to dwie różne bajki.


No no przemyślenia naprawdę warte uwagi
Źródło: arkrakow.com.pl/viewtopic.php?t=15


Temat: Niepołomice (nie) chcą wrócić do cywilizowanej KM...
" />
">
Trzy autobusy dla Niepołomic
KOMUNIKACJA PUBLICZNA. Uruchomienie nowych linii aglomeracyjnych będzie udogodnieniem także dla mieszkańców sołectw
Na pewno dwa, a nie wykluczone, że trzy aglomeracyjne autobusy będą kursować od 1 stycznia 2011 roku pomiędzy gminą Niepołomice a Krakowem. Najprawdopodobniej linia MPK zapewni połączenie na trasie: Chobot - Niepołomice - Pleszów.

- Dzisiaj mogę powiedzieć, że ten projekt jest pewny w 80 procentach. Jeśli nic się nie zmieni w naszych dotychczasowych ustaleniach z ZIKiT odnośnie wysokości gminnych dopłat, to Chobot będzie miał autobus MPK - mówi burmistrz Niepołomic Roman Ptak. Wstępnie ustalono, że na tej trasie będzie dziennie 10 - 12 kursów (w godzinach szczytu), a potem - gdy życie pokaże, że potrzebnych jest więcej kursów w ten rejon gminy - zasady te mogą być modyfikowane. Godziny odjazdów autobusu z Chobotu mają być tak wyznaczone, by podróżni, chcący przesiąść się np. w Niepołomicach na inny aglomeracyjny pojazd, mogli "zmieścić się" w biletach czasowych.

Natomiast pewniki to linia z Niepołomic do dworca Płaszów w Krakowie oraz autobus, który pojedzie trasą: Niepołomice - Niepołomicka Strefa Inwestycyjna - Podgrabie - Grabie - węzeł MPK Golikówka w Krakowie (ma być on oddany do połowy przyszłego miesiąca). Uruchomienie pierwszego połączenia było priorytetem od początku rozmów pomiędzy władzami Niepołomic a Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, natomiast autobus "na Golikówkę" to novum. Na ten projekt zdecydowano się po tym, gdy okazało się, że nie może być mowy o przedłużeniu m.in. do Podgrabia trasy autobusu nr 243, kursującego obecnie pomiędzy Krakowem a Węgrzcami Wielkimi.

Umowa z ZIKiT-em w sprawie niepołomickiej komunikacji aglomeracyjnej ma być podpisana do dwóch tygodni. Przedwczoraj po drogach podkrakowskiej gminy jeździły autobusy MPK testujące nowe trasy. - Od 1 stycznia przyszłego roku nie będzie u nas PKS-u. Będzie MPK - stwierdza Roman Ptak.

Numerów dla nowych autobusów jeszcze nie wybrano. Wiadomo natomiast, że pomiędzy Niepołomicami a Krakowem ma kursować linia przyśpieszona. Na tę trasę wyjadą najprawdopodobniej żółte, aglomeracyjne autobusy, zaopatrzone m.in. w klimatyzację, gdyż obsługą tej linii zajmie się firma Mobilis, która obecnie m.in. zapewnia dojazd do Krakowa mieszkańcom Wieliczki (autobus nr 304). - Ustaliliśmy już także, że nasi mieszkańcy będą mieć do dyspozycji "aglomeracyjny komplet", jeśli chodzi o bilety, czyli przy ich zakupie będą korzystać ze wszelkich dostępnych ulg - informuje burmistrz Niepołomic.

JOLANTA BIAŁEK
wielicki@dziennik.krakow.pl

Przebudują drogi dla MPK

" style="display: none;">Testowe jazdy aglomeracyjnych autobusów po Niepołomicach pokazały, że konieczne jest przystosowanie dla tych pojazdów trzech miejsc w mieście: terenu przy przystanku obok rynku, przy skrzyżowaniu w rejonie Zespołu Szkół oraz placu, gdzie znajduje się dworzec autobusowy. W dwóch punktach trzeba m.in. poszerzyć jezdnię, by mieściły się tam długie na 12 metrów pojazdy, natomiast na dworcu jest niezbędne wyraźnie oddzielenie części dla autobusów od parkingu.

- Będzie to wykonane do połowy następnego miesiąca. Tak szczęśliwe się złożyło, że w miejscach, gdzie potrzebna jest modernizacja, trwają teraz remonty. W ich ramach można szybko przeprowadzić także prace na potrzeby MPK - mówi Roman Ptak.

Artykuł o testowych jazdach autobusu MPK po Niepołomicach:


">
MPK w Niepołomicach

18 października 2010 roku autobus testowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie sprawdzał przejezdność ulic w centrum Niepołomic. Była to pierwsza jaskółka komunikacji aglomeracyjnej łączącej naszą gminę z Krakowem.
Na chwilę obecną rozmowy z Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie owiane są tajemnicą. Negocjacje dotyczą pociągnięcia dwóch lub trzech tras aglomeracyjnych łączących centrum Niepołomic z przystankami przesiadkowymi w Krakowie. Robimy wszystko, aby autobusy mogły obsłużyć jak największą liczbę mieszkańców nie tylko miasta, ale i sołectw z naszej gminy. Dla dobra negocjacji nie możemy podać więcej szczegółów, ale prosimy o kilka tygodni cierpliwości. Wierzymy, że już niebawem będziemy mogli oficjalnie zaprezentować numery linii, ich trasy oraz rozkład godzinowy.

Póki co wiemy jakie czekają nas przebudowy, aby dwunastometrowe autobusy mogły bez przeszkód jeździć po mieście. Z pewnością szykują się zmiany w okolicach przystanku w Niepołomicach. Nie obejdzie się bez konieczności zlikwidowania kilku miejsc parkingowych. Jednak wówczas będzie już działał parking na rynku i to ograniczenie nie wpłynie niekorzystnie na komfort kierowców. Przebudowane zostanie skrzyżowanie przy Zespole Szkół. To niezwykle istotne, ponieważ jeden nieprawidłowo zaparkowany tam samochód może sparaliżować ruch autobusów. Zmiana organizacji ruchu nie ominie terenu przy Dworcu Autobusowym. Będzie trzeba wyraźnie oddzielić część dla autobusów od miejsc postojowych.

O postępach w negocjacjach oraz zmianach w infrastrukturze drogowej będziemy informować na bieżąco.

Źródło: kwk.vot.pl/viewtopic.php?t=267